Apel o świadomość!

Tak się zastanawiam, czy nie powinny zostać wprowadzone ograniczenia prędkości dla rowerzystów na drogach wyznaczonych dla rowerów?
 
W niedziele jadąc Bulwarami Wiślanymi na wysokości Kładki Bernadki w Krakowie, byłem świadkiem przykrego wypadku. Rowerzysta potrącił malutką dziewczynkę. Miała gdzieś mniej więcej 5/8 lat. Już nie wnikam czy to była wina rodziców, którzy dziecko nie upilnowali czy rowerzysty.
 
Bardzo mnie zasmucił fakt tej biednej dziewczynki, która miała całą twarz pokrwawioną i porozcinaną. Na pewno mocno wtedy cierpiała. Być może za jakiś czas, znikną wszystkie ślady tego zdarzenia, ale czy w psychice nie pozostanie uraz? 🙁
Ile jest takich miejsc w Polsce, które są przedzielone białą linią. Ile miejsc atrakcyjnie turystycznych, gdzie piesi z rowerzystami spotykają się na co dzień. Czy w tych miejscach nie powinny być ograniczenia prędkości? Na przykład takie poziome znaki 15 km/h albo informacje zwolnij piesi z dziećmi i ze zwierzętami. Albo w drugą stronę, „uwaga rowerzyści – pilnuj swojej pociechy!”?
Taka degresja mnie złapała. Mam nadzieje, że po tych słowach, w naszej świadomości zwiększy się ostrożność w tych pięknych miejscach. Nie będziemy „pruć” ile sił w nogach. A na spacerach, malownicze miejsca nie przysłonią uwagi i rozwagi!

Skomentujesz?