Groby Pańskie w krakowskich Kościołach

Święta, święta i po świętach, a do następnych świąt jeszcze trochę czasu. Tak mówiliśmy nie dawno, a mianowicie w Boże Narodzenie. Tylko to „trochę czasu” przemieniło się „ o, już Wielkanoc”. No właśnie. Czas płynie bardzo szybko i nie odwracalnie.
Wielkanoc w tym roku przebiegła spokojnie. Plany z wyjściem na rower po świątecznej, porannej uczcie niestety nie doszły do skutku przez zapalenie krtani oraz katar. Może i moim najlepszym przyjacielem przez kilka ostatnich dni były chusteczki higieniczne, ale to nie zatrzymało nas w domu.
Z samego rana udaliśmy się do naszych rodzin na śniadanie wielkanocne, a potem na niedzielną mszę do Kościoła św. Floriana. Po mszy świętej spotkaliśmy się z Jadzią, siostrą Krzyśka, i ruszyliśmy zwiedzać Groby Pańskie.
Oczywiście pierwszym z nich był Grób Pański u św. Floriana. Siostry zakonne, które go dekorowały, przystrajały, mają niesamowity talent. Grób pięknie wyglądał, wiosennie, a nawet przenosił nas na polanę, a nie w mury Kościoła. Pełno kwiatów, jasnych kolorów, sprawiały, iż pomimo zimnej i zmiennej pogody czuło się powiew wiosenny, a radość ze zmartwychwstania Jezusa dodawała otuchy.

Kościół św. Floriana
Kościół św. Floriana 2

Po wyjściu od Floriana udaliśmy się alejką przez Plac Matejki, koło Akademii Sztuk Pięknych, aż pod Barbakan, a następnie przez Bramę Floriańską, do ul. Pijarskiej, skąd doszliśmy do Kościoła Pijarów.

Kościół Pijarów

Grób Pański w Kościele Jana Chrzciciela
Grób Pański w Kościele Jana Chrzciciela

Tam weszliśmy schodkami w dół podziemi, a naszym oczom ukazał się kolejny tajemniczy Grób Pański, który wyglądał niesamowicie. Nad ośmiokątną chrzcielnicą z wodą, „unosiło się” ciało Jezusa okryte białym płótnem, a wokół wody postawione zostały zapalone świece. W oddali za unoszącym się ciałem wisiała rozdarta biała zasłona, która miała za cel symbolizować przejście ze Starego Testamentu do Nowego. Ustawiona chrzcielnica miała za zadanie przypominać nam, iż chrzest jest przepustką do Boga, a unoszące się ciało Chrystusa, iż umarł on za nas dla naszego zbawienia. Aranżacja ta wywołała w nas zadumę oraz przemyślenia.

Kościół Pijarów

 

Grób Pański w Kościele Mariackim
Grób Pański w Kościele Mariackim
ołtarz w Kościele św. Barbary
ołtarz w Kościele św. Barbary

Następny kościół, do którego skierowaliśmy w trójkę nasze kroki, był to św. Jana Chrzciciela. Tam Grób Pański był bardzo skromny, więc po chwili wyszliśmy dalej, kierując się w stronę Kościoła Mariackiego, gdzie trafiliśmy na końcówkę mszy. Również i w Bazylice Grób Pański był skromny. Nie nastawiając się dłużej ruszyliśmy dalej.
Obok Bazyliki Mariackiej znajduje się kościół św. Barbary, do którego również nie omieszkaliśmy wejść. Niestety tam nie znaleźliśmy Grobu Pańskiego, więc kolejnym etapem był Kościół o. Dominikanów, gdzie i tam naszym oczom nie ukazał się Grób Pański.

Nie zbaczając na te okoliczności skierowaliśmy się do Kościoła św. Józefa, a następnie do św. Pawła i Piotra. Tam obejrzeliśmy kolejne Groby Pańskie, które oczywiście niosły bardzo silne przesłanie, ale były bardziej surowe.

Grób Pański Kościele św. Józefa
Grób Pański Kościele św. Józefa

Kraków

Grób Pański w Kościele św. Józefa
Grób Pański w Kościele św. Józefa
Grób Pański w Kościele św. Józefa
Grób Pański w Kościele św. Józefa
Grób Pański w Kościele św. Józefa
Grób Pański w Kościele św. Józefa

Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o Kościół św. Andrzeja.

Kościół św. Andrzeja
Kościół św. Andrzeja
Grób Pański w Kościele św. Andrzeja
Grób Pański w Kościele św. Andrzeja
Kościół św. Andrzeja
Kościół św. Andrzeja

Grób Pański u Oo. Franciszkanów:

Grób Pański u Oo. Franciszkanów

A stamtąd zmęczeni już po całodniowym chodzeniu przeszliśmy ul. Kanoniczą, potem Grodzką i Szewską zahaczając oczywiście chcąc nie chcąc, myśląc o czymś innym niż o czekoladzie, do Manufaktury Czekolady 🙂 Ilekroć jesteśmy na ulicy Szewskiej, tylekroć odwiedzamy ten słodki świat.

Kanonicza

czekoladowe pisanki :)
czekoladowe pisanki 🙂

Po małych zakupach i delektowaniu się czekoladą ruszyliśmy do Kościoła św. Anny, a stamtąd leniwym, aczkolwiek żwawym krokiem na ul. Karmelicką do apteki dyżurnej po płyn na ból gardła, a stamtąd na pyszny obiad do domu.

Wielkanoc Kraków Kościół 1
Wielkanoc Kraków Kościół 2
Wielkanoc Kraków Kościół 3
I tak właśnie minęła nam niedziela Wielkanocna. A jak Wam minęła ? 😉

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.