Jazda na rowerze w zimie – praktyczne rady

W tym artykule przedstawię kilka praktycznych rad, dotyczących jazdy na rowerze w zimie, przy ujemnej temperaturze. Opiszę jak jeździć? Jak się ubrać? Co może się przydać w zapasie.

Technika jazdy

Podczas jazdy przy bardzo niskich temperaturach, ogromnie ważnym czynnikiem jest „kadencja wykonywanej pracy”. Cała praca, którą wykonujemy na rowerze, musi być wykonywana z tą sama siłą, przy niskim pulsie. Co to oznacza? Podczas kręcenia pedałami, starajmy się trzymać równe obroty korby, z takim samym naciskiem nóg na pedały.W momencie, gdy pojawia się wzniesienie bądź wiatr, regulujemy obciążenie biegami. Dlaczego? Podczas jazdy „szarpanej”, w niektórych momentach możemy wyprodukować za dużo ciepła, które wpłyną na produkcję potu. W przypadku wilgotnego ubrania, chłód będzie mocniej doskwierał, przy mniejszej intensywności pracy. Warto również pilnować oddech, tak by był spokojny, a powietrze nabierajmy zawsze nosem.

Ubiór

Zanim skupie się na poszczególnych elementach, w paru słowach wytłumaczę metodę ubioru „na cebulkę”. Na cebulkę ubieramy się w wiele cienkich warstw, które w zależności od warunków atmosferycznych dokładamy lub ściągamy. Na gołe ciało ubieramy bieliznę termoaktywną, następnie koszulki bądź bluzy pełniące zadanie ocieplenia lub zatrzymania ciepła, a na sam koniec ubieramy kurtę odpowiednią na dane warunki. Deszczówkę na deszcze, softshell na wiatr, polar na chłód, itd.  W tej metodzie chodzi, o to by można było w szybkim czasie zareagować na zmianę warunków pogodowych, bądź naszej termiki.

Kladka Bernatka zimą

Podstawa czyli głowa, szyja i tułów! Jeśli tych części ciała dobrze nie zabezpieczymy, to można zapomnieć o długiej i fajnej przejażdżce. Już nie wspominając o bólach, czy chorobach.

Głowa – priorytet, to bardzo dobra czapka lub dwie, które przysłonią czoło, uszy i kark. Najlepiej jakby miały właściwości oddychające, a jedna z nich była nieprzewiewna. Ja ubieram dwie czapki. Pierwsza, to nieprzewiewna, oddychająca czapka marki Bontrager, a druga z Decatlonu cieniutka czapeczka do biegania, również nieprzewiewna. Na nie, oczywiście kask i okulary! Bezpieczeństwo to podstawa 😛

37km 3kopce 4h 8

Na szyje polecam rozwiązanie z dwoma kominami (takie chusty wielofunkcyjne np. Buff), tzn jeden w drugim i zwinięte na pół. Takie rozwiązanie bardzo dobrze chroni kark, brodę, policzki. Przy mocnym mrozie czy wietrze, może również przysłonić usta i nos, choć nie na długo bo para, która się skropli może potem doskwierać i być zgubna.

37km 3kopce 4h 7

Tułów – dla mnie na każdej wycieczce podstawą jest ubiór „na cebulkę”. Pierwsza warstwa to oczywiście bielizna termoaktywna (koszulka sama), następnie letnia koszulka rowerowa, bluza rowerowa zwykła, można też nałożyć cienki polar, tak by pełnił funkcję ocieplająca, ale też miał jakieś właściwości oddychające. A na wszystko rozpinaną bluzę z softshellu, tak by w razie jakiś podjazdów czy w momencie, gdy się zacznie podnosić temperatura, można było lekko schłodzić ciało.

Nogi – na nóżki polecam ubrać, jak już wcześniej wspomniałem bieliznę termoaktywną, na to spodenki kolarskie, a na wierzch, jakieś luźne spodnie dresowe. Oczywiście nie takie, które będą wkręcać się w łańcuch albo w koło 🙂 Ja zarzuciłem długie obcisłe spodnie kolarskie z „pampersem”, a na nie dodatkowo spodnie do biegania z ociepleniem, takie któ®e sprzedają w sklepach 4F. Zamiast bielizny term. można ubrać leginsy bądź geterki.

Stopy –  kiedy się zaczyna robić zimno i temperatura oscyluje koło zera, zawsze zmieniam w rowerze swoje pedały spd na zwykłe platformowe. Ubieram, wtedy wysokie buty zimowe z membraną goretexową. Przy temperaturze poniżej zera, bardzo dobrze sprawdzą się letnie skarpetki rowerowe, bądź też do biegania, a na nie już cieplejsze bawełniane. Dobrze by było, jakby te skarpety też miały jakieś właściwości oddychające.

Ręce – tu polecam kupno rękawiczek, które w środku moją materiał Thinsulate lub polarek, coś na kształt rękawiczek narciarskich. W moim przypadku były to rękawiczki Bontragera RXL Softshell, które bardzo sobie chwalę 🙂

37km 3kopce 4h 9

Podany ubiór dobrze sprawdza się w przedziale -2 do -8 stopni Celsjusza, przy minimalnym wietrze, z lekkimi opadami śniegu.

Co do plecaka?

Standardowo, jedzenie oraz termos z ciepłą herbatką. Najlepiej jakby była dobrze posłodzona (węglowodanów nigdy za wiele). Cienka bluza bądź kurtka, w zależności to co mamy już na sobie. Dodatkowa czapka, szalik, skarpetki, zestaw naprawczy (dętka/łatki, łyżki, pompka, imbusy) jeśli nie jest przy rowerze. Dokumenty, kasa, telefon, chusteczki.

A co z treningiem?

Zima to bardzo trudny okres do przeprowadzania treningów na świeżym powietrzu. Poniżej minus pięciu czy dziesięciu stopni, nie zalecam wykonywania ciężkich, czy długich treningów rowerowych. Lepiej byłoby spożytkować ten czas nad treningiem ogólnorozwojowym np. na basenie, siłowni czy hali. Natomiast jeśli zdecydowaliście się kręcić kilometry, bądź szlifować technikę na śniegu czy lodzie polecam dociążyć rower dodatkowym obciążeniem.

„Kuniec”

To by było na tyle z moich cennych rad 🙂 Ciekaw jestem jak Wy radzicie sobie w zimie? Jakie macie sposoby na przetrwanie w mroźnych warunkach? Jakie ćwiczenia, treningi robicie? Ja, aktualnie w tym roku odpuściłem jazdę zimą, teraz moje treningi są skierowane tylko pod biegowy maraton majowy. Poniżej zamieszczam zdjęcia z ostatniej przejażdżki.

37km 3kopce 4h 1
37km 3kopce 4h 3
37km 3kopce 4h 4
37km 3kopce 4h 6
37km 3kopce 4h 5

Pozdrawiam

Krzysztof Prażmowski

Skomentujesz?