Postanowienia na 2015 rok

31 grudnia, jest dobrym dniem, na rozliczenie swoich postanowień. Teraz jak o nich myślę, co się udało, co nie, dlaczego nie wypaliło. Myślę, że po mimo tylu klęsk nauczyłem się kilku ważnych rzeczy.

Przede wszystkim powiedzenie chwytać wiele srok za ogon, ma ogromne znaczenie. Bo jak sami wiecie jeśli zabieramy się na raz za kilka rzeczy, to nigdy nie jesteśmy w stanie wykonać ich na sto procent. Tym bardziej jeśli te rzeczy są z tej samej gałęzi. To właściwie nie jesteśmy wstanie ich doprowadzić do samego końca. Tak też było z blogiem i angielskim, oba postanowienia zajmują dużo czasu, a doba ma tylko 24 godziny.

Na przyszły rok, swoje postanowienia, uformuje pod warunki, które będą mnie otaczać. Postanowienia będę układał pod swoje „segmenty życia”. Mianowicie pod; wolny czas, pracę, rodzinę (tak tak, w tym roku założyłem własną rodzinę, co prawda nie mamy jeszcze dzieci, ale obowiązki małżeńskie już są 🙂 ), blog, rozwój duchowy i kulturalny. Jedno postanowienie, na jeden segment 🙂 Myślę, że będzie to dobra metoda, która pozwoli wyciągnąć jak najwięcej ze swoich planów.

Tyle było z planów, teraz czas nadszedł by rozliczyć mijający rok i swoje postanowienia, który składałem pod koniec 2014 roku. Oto one:

Pierwsze

Uczyć się pilnie języka angielskiego, czyli jeden czas opanować w trzy miesiące, tak by w miarę sprawnie gadać z obcokrajowcami. Niestety nie wyszło, pełna klapa. Wszytko legło w gruzach po paru tygodniach nauki. Studia, praca, blog – za dużo się wszystkiego nawarstwiło, w pewnym momencie. Status – klapa. 

Drugie

Założenie bloga oraz oczywiście prowadzenie go 🙂 Postanowiłem, że będę publikował wpisy raz w tygodniu, co niestety nie wyszło, ale też nie wygląda to źle, bo średnia mniej więcej wychodzi co dwa tygodnie. Najbliżsi wiedzą, że Krakowski Serwis Rowerowy jest trzecią odsłoną mojego blogowania. Pierwszy blog okazał się całkowitą klapą i to nie dla tego, że miał kiepski temat albo że ja się na nim nie znałem tylko dlatego, że aż tak mocno ten temat mnie nie kręcił. Drugi blog wNieznane.eu całkowicie został wchłonięty przez Krakowski Serwis Rowerowy, bo swoją tematyką tworzy jedną z gałęzi KSR. Status – zrealizowane niekompletnie. 

Trzecie

Kolejnym postanowieniem jest zmiana pracy. W nowym roku będzie leciał ósmy rok we Free. A ja już od dwóch lat przestałem się rozwijać 🙁 Niestety. W zeszłej zimie postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Przez cały rok nad tym mocno pracowałem i w tym momencie jestem na etapie rozmów z moim szefem., ale więcej nie zdradzę – TOP SECRET 🙂 Pozostawiam status tego postanowienia jako – w trakcie. Choć już nie wykonuje obowiązków, które miałem do tej pory 🙂

Czwarte

Miałem postanowienie raz w miesiącu przeczytać jedną książkę – wygląda na to że się udało 🙂 Status – good 🙂 Niebawem udostępnię listę tych książek, z moją opinią.

Piąte

Przy czytaniu, miałem jeszcze postanowienie kulturalne. Raz na kwartał wyskoczyć z moją ukochaną żonką do teatru, kina czy opery. Z tego co mi się wydaje, to udało się zrealizować tą zachciankę – jest ok.

Szóste

Pamiętam, że miałem też mocne postanowienia finansowe, które tylko w małej części udało się zrealizować. Pierwsze odkładanie pieniążków na czarną godzinę. Drugie – odkładanie pieniążków na emeryturkę, a trzecie zbieranie hajsu na garnitur. Niestety tylko te ostanie mogę zaliczyć do zrealizowanych. Co do pierwszych dwóch, to zmieniłem punkt widzenia na pewne sprawy, ale o tym to może kiedy indziej. Status – 1/3.

 

Na koniec mała dygresja, wiecie, że człowiek jak sobie coś postanowi i zapisze na kartce to ten cel mocno utrwala się w jego głowie. Natomiast czasem bywa tak, że jak mówimy o naszych planach czy postanowieniach, to nasza podświadomość przyjmuje to jako objaw zrealizowania tego postanowienia. Nie wiem czy mnie rozumiecie – jeśli coś wypowiadamy na głos i np. tym się chwalimy, że mamy taki plan, to nasza podświadomość przyjmuje to jako coś już zrealizowanego, bo przecież tym się chwalimy. Oczywiście to nie działa we wszystkich przypadkach, ale na ogół te zjawisko jest często czynnikiem powodującym klapę z naszych planów. Także jak coś będziecie planować, to pamiętajcie – kartka, długopis i buzia na kłódkę 🙂

A jak Wam się udało z postanowieniami?   

 


 

Mała prośba, pomóżcie nam rozpromować bloga, każdy like na facebooku powiększa nasz zasięg. A czym większa rzesza polubień, tym większa satysfakcja z pracy, którą poświęcamy, w tworzenie treści na blogu Krakowski Serwis Rowerowy. Kończąc zacytuje najsłynniejsze słowa z PRLu – Pomożecie, pomożemy!

Krzysiek

Skomentujesz?