Turbacz na rowerze zimą – da się?

Hej, Właśnie przed chwilą kumpel się odezwał na fejsie, że wraca z Turbacza 🙂 Przedstawiam relacje z naszej rozmowy: Bartłomiej Kutykała: Pozdrowienia z zimy. Mam najlepszy rower na świecie, po śniegu popyla jak smok.  Krzysztof Prażmowski: Elegancko, gdzie popylasz? B. Tradycyjnie, Rabka-Turbacz-Nowy Targ. Jak koń dobry, to kilometrów nie czuć. K. Koń koniem ale jaki jeździec hardy 🙂 […]

W nieznane Taterki czyli Dzień Kobiet w drodze na szczyt Kasprowego Wierchu

Lawiny schodzą, jest niebezpiecznie, przecież w Tatrach jest 3 stopień zagrożenia lawinowego. Padły słowa z ust Martyny. Było koło godziny 17, sobota, dzień przed wyjazdem. Trwała rozmowa, a raczej planowanie następnego dnia. Od początku tygodnia planowaliśmy przejażdżkę rowerem do Ojcowskiego Parku Narodowego. Z ciekawości zerknąłem na pogodę w Zakopanym, choć dobrze wiedziałem, że w całej […]