Trzeba sobie pomagać!

Tym razem chciałem się z Wami podzielić listem od Michała Guzdka, który poprosił mnie o pomoc, przy naprawie rowerów. Prośba jego była niecodzienna, a właściwie to akcja, w której zaproponował uczestnictwo. Wpadł na pomysł z kumpelą, by podarować pewnej niezamożnej rodzinie trzy rowery dla dzieciaków. W tej rodzinie nie przelewa się z kasą, ale ponoć jest wielki duch miłości 🙂 Długo nie zastanawiając się, z chęcią przystąpiłem do tej szczytnej akcji.

Oto list:

Witajcie,

Chcę podzielić się z Wami opisem wydarzenia, które co prawda miało swój punkt kulminacyjny końcem minionego roku, ale jego pozytywne skutki trwają do dzisiaj i miejmy nadzieję jeszcze długo będą działać. Ale od początku.

Cofnijmy się do lipca 2015, kiedy to moja znajoma zaskoczyła mnie relacją ze swojego krótkiego urlopu spędzanego u bliskich jej ludzi na północy Polski, których sytuacja od ostatniego spotkania uległa diametralnej zmianie: za sprawą różnych splotów zdarzeń ich rodzina powiększyła się w jednej chwili o piątkę dzieciaków i codzienność stała się wyzwaniem.

Długie rozmowy i obserwacje przez kilka dni na miejscu dały podstawy do wysnucia wniosku, że dużą frajdą  dla dzieciaków byłoby posiadanie rowerów. Kilka telefonów, deklaracje, kto ile może na taką akcję przeznaczyć i pozostało wprowadzić szczytną ideę w życie.

Najłatwiej i najszybciej byłoby oczywiście kupić nowe sprzęty – taką kwotą niestety nie dysponowaliśmy, zatem: używane. Zacząłem się rozglądać w temacie i między ogłoszeniami na gumtree znalazłem ogłoszenie Krzyśka Prażmowskiego, w którym oferował gratisowy przegląd i wykonanie drobnych napraw w ramach wakacyjnego wspierania pasjonatów dwóch kółek. Napisałem więc do Krzyśka maila z opisem akcji, na co otrzymałem krótką, aczkolwiek wyjaśniającą wszystko odpowiedź:

„Hej, jasne, że pomogę :)”

która była początkiem naszej udanej współpracy: zakupu, serwisu i dostarczenia rowerów ich przyszłym użytkownikom.

Początkowo plan zakładał, że dostarczymy rowery na przełomie września i października, żeby dało się z nich jeszcze skorzystać przy ładnej jesieni, rzeczywistość jednak zweryfikowała te plany i z różnych powodów akcja się nieco rozciągnęła: ostatecznie rowery trafiły do dzieciaków 6 grudnia  i okazały się trafionym upominkiem.

Stąd jeszcze raz wielkie podziękowania dla Krzyśka, który pomagał nam zupełnie bezinteresownie nawet wówczas, kiedy ze względu na ważne wydarzenie w życiu osobistym, zupełnie nie powinien mieć na to czasu.

Serdeczne pozdrowienia, mam nadzieję, że spotkamy się na szlaku rowerowym lub tatrzańskim:)

Michał Guzdek

Pierwsza akcja non-profit udanie przeprowadzona na łamach Krakowskiego Serwisu Rowerowego 🙂 Szkoda tylko, że Michał nie podesłał więcej zdjęć dotyczących rowerków i tej rodziny. Chociaż to nie oto chodzi, by się chwalić jacy to jesteśmy wspaniali i miłosierni 😛  Ta publikacja ma jedynie na celu pokazanie, że warto jest robić dobre uczynki, całkowicie bezinteresownie!

Na jednym z filmików instruktażowych widać rower z tej akcji, który przysłużył się do nakręcenia odcinka pt. KSR #4 Jak zamontować / zmienić hamulec typu V-brake?  🙂

A Wam coś się udało fajnego zrobić w zeszłym roku? Jestem pewien, że na pewno. Pochwalcie się!

Krzysiek

Skomentujesz?